Burmistrz Miejskiej Górki żąda przeprosin i wycofania zarzutów podczas sesji Rady Miejskiej
Interpelacja z poważnymi oskarżeniami
Przypomnijmy – podczas wcześniejszej sesji radna w interpelacji dotyczącej stypendiów i nagród motywacyjnych dla uczniów szkół podstawowych z terenu gminy Miejska Górka postawiła bardzo mocne tezy. Wskazywała m.in., że:
-
gmina nie dba o motywowanie uczniów ze wszystkich szkół,
-
uczniowie z placówek w Konarach i Sobiełkowie zostali wykluczeni z dostępu do środków publicznych,
-
doszło do naruszenia równości i sprawiedliwości,
-
a nawet do dyskryminacji części dzieci z terenu gminy.
Na zakończenie interpelacji radna oczekiwała przedstawienia „planu naprawczego”, który – w jej ocenie – miałby położyć kres rzekomej dyskryminacji.
Jak wynika z dokumentu, odpowiedź na interpelację została przekazana w ustawowym terminie, a jej treść – wraz z interpelacją – opublikowano w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego.
Co więcej, wyjaśnienia padły już podczas poprzedniej sesji – nie tylko ze strony burmistrza, ale również kierownika Centrum Usług Wspólnych oraz radnych.
Jasne stanowisko: kompetencje należą do dyrektorów szkół
Burmistrz w swoim wystąpieniu podkreślił rzecz fundamentalną:
➡️ Przyznawanie stypendiów i nagród motywacyjnych nie należy do burmistrza ani Rady Miejskiej.
Zgodnie z przepisami prawa oświatowego decyzje w tym zakresie podejmują dyrektorzy szkół. Organ wykonawczy gminy nie ma podstaw prawnych do ingerowania w te kwestie.
W związku z tym – jak zaznaczył – nie ma żadnych podstaw do tworzenia „planu naprawczego”, skoro nie doszło do naruszenia prawa ani kompetencji.
„Nie można zakończyć sprawy tylko odpowiedzią administracyjną”
Najważniejsza część wystąpienia dotyczyła jednak kwestii publicznych oskarżeń. Burmistrz wyraźnie stwierdził, że sprawy nie można zakończyć wyłącznie pisemną odpowiedzią, ponieważ podczas poprzedniej sesji – na forum publicznym – padły zarzuty, które w jego ocenie były bezpodstawne i krzywdzące.
Z dokumentu wynika, że burmistrz uznał, iż doszło do pomówienia nie tylko jego osoby, ale także:
-
radnych obecnej i poprzednich kadencji,
-
dyrektorów szkół,
-
osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie gminnej oświaty.
Padły bowiem sugestie, że samorząd doprowadził do dyskryminacji uczniów i wykluczenia części dzieci z dostępu do stypendiów.
„Zadziwiające zarzuty”
W swoim wystąpieniu burmistrz zwrócił uwagę na fakt, że autorka interpelacji jest nauczycielem dyplomowanym, wychowawcą klasy oraz opiekunem samorządu uczniowskiego.
Jak wynika z przywołanych przepisów, to właśnie wychowawca występuje z wnioskiem o przyznanie stypendium, a samorząd uczniowski opiniuje średnią ocen w przypadku stypendium za wyniki w nauce.
Burmistrz podkreślił, że osoba posiadająca taki stopień awansu zawodowego powinna doskonale znać regulacje prawne w tym zakresie. W jego ocenie, jeśli pojawiły się wątpliwości, mogły zostać wyjaśnione na komisji lub bezpośrednio z dyrektorami szkół – bez publicznego formułowania zarzutów o dyskryminację.
Obrona dobrego imienia
Karol Skrzypczak jasno zaznaczył, że jako burmistrz nie może pozostawić takich oskarżeń bez reakcji. W jego ocenie tego rodzaju pomówienia narażają go na utratę zaufania niezbędnego do pełnienia funkcji publicznej.
Dlatego oczekuje od radnej wycofania się z zarzutów oraz przeproszenia za – jak określił – nieuzasadnione pomówienia.
Stanowczo, ale w obronie faktów
Wystąpienie burmistrza było spokojne, lecz stanowcze. Oparte na przepisach prawa i jasno określonych kompetencjach poszczególnych organów.
Z dokumentu jednoznacznie wynika, że włodarz Miejskiej Górki traktuje sprawę jako próbę przypisania samorządowi działań, które nie miały miejsca i które – z mocy prawa – nie należą do jego kompetencji.
Podczas sesji wybrzmiał jasny przekaz:
gmina nie dyskryminuje uczniów, a system przyznawania stypendiów funkcjonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami.