Kolejna zniszczona pompa w sieci kanalizacyjnej
🚨 Kolejna zniszczona pompa w sieci kanalizacyjnej. Wodociągi Gminne alarmują
Nie minęły jeszcze dwa miesiące nowego roku, a w sieci kanalizacyjnej znów doszło do poważnej awarii. Jak informuje Wodociągi Gminne Spółka z o.o., tym razem przyczyną zniszczenia pompy był… zwykły mop.
To nie jest incydent odosobniony. To – jak podkreśla spółka – codzienność służb technicznych.
Mop w kanalizacji? Skutki są kosztowne
Do systemu kanalizacyjnego regularnie trafiają przedmioty, które nigdy nie powinny się tam znaleźć. Wśród nich są:
-
szmaty i fragmenty ubrań
-
nawilżane chusteczki
-
odpady higieniczne
-
plastikowe elementy
-
inne odpady komunalne
Takie przedmioty nie rozpuszczają się i nie „znikają”. Owijają się wokół wirników pomp, blokują ich pracę, powodują zalewanie przepompowni i prowadzą do trwałych uszkodzeń urządzeń.
Efekt? Kosztowne awarie, których można byłoby uniknąć.
Brutalne liczby
Spółka przedstawia konkretne dane:
➡ minęło dopiero 1,5 miesiąca nowego roku
➡ już trzy pompy zostały trwale uszkodzone
➡ koszt jednej nowej pompy wynosi od 9 000 zł do nawet 35 000 zł
To oznacza dziesiątki tysięcy złotych wydanych nie na rozwój sieci, inwestycje czy poprawę jakości usług, lecz na naprawę szkód spowodowanych niewłaściwym użytkowaniem kanalizacji.
Dlaczego odbiór ścieków jest droższy niż dostarczanie wody?
Wodociągi przypominają, że gospodarka ściekowa jest znacznie bardziej skomplikowana i kosztowna niż samo dostarczanie wody. Wynika to m.in. z konieczności:
-
całodobowej pracy przepompowni i oczyszczalni
-
ponoszenia ogromnych kosztów energii elektrycznej
-
ciągłych napraw urządzeń niszczonych przez odpady
-
wieloetapowego procesu oczyszczania ścieków
-
prowadzenia badań laboratoryjnych
-
utrzymywania stałej gotowości brygad interwencyjnych
Do tego dochodzą coraz bardziej restrykcyjne przepisy środowiskowe.
Rosnące wymagania i koszty
W ostatnich latach znacząco wzrosły koszty związane z:
-
zagospodarowaniem osadów ściekowych (ograniczenia w składowaniu, droższy transport, konieczność przekazywania do specjalistycznych instalacji)
-
zaostrzonymi normami ochrony środowiska
-
wymogami skuteczniejszego usuwania zanieczyszczeń biogennych
-
obowiązkowym monitoringiem i badaniami laboratoryjnymi
-
modernizacją urządzeń technologicznych, aby ścieki spełniały coraz wyższe standardy ekologiczne
Gospodarka ściekowa nie przynosi zysków. Rok 2025 spółka zakończyła stratą przekraczającą 600 tysięcy złotych w tej części działalności.
Kanalizacja to nie śmietnik
Przedstawiciele spółki mówią wprost: do toalety powinny trafiać wyłącznie ścieki bytowe oraz papier toaletowy.
Każda wrzucona szmata, mop czy paczka chusteczek może oznaczać zniszczoną pompę wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Koszty takich awarii ostatecznie obciążają wszystkich mieszkańców.
Sieć kanalizacyjna to wspólna infrastruktura i wspólna odpowiedzialność. Od codziennych nawyków zależy, czy środki będą przeznaczane na rozwój i modernizację, czy na kolejne naprawy, których można było uniknąć.
źródło: Wodociągi Gminne Spółka z o.o.

